14/12/2019
Toruń, miasto pierników, Mikołaja Kopernika i bogatej historii. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięła się jego tajemnicza nazwa? Choć etymologia słowa „Toruń” jest tematem naukowych dyskusji, jedna z popularnych legend miejskich próbuje odpowiedzieć na to pytanie w sposób niezwykle barwny i… diabelski. Zapraszam Was w podróż do mrocznej przeszłości Torunia, gdzie w wąskich uliczkach i starych kamienicach przechowywane są nie tylko sekrety historii, ale i niezwykłe opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Obiecująca Wizyta w Kamienicy Augstinów
Ulica Szczytna 2 w Toruniu. To właśnie tutaj, w dostatniej kamienicy, mieszkało małżeństwo Augstinów. Życie im się wiodło, niczego im nie brakowało, poza jednym – upragnionym dzieckiem. Lata mijały, a ich dom pozostawał pusty. Powoli godzili się z myślą, że los nie obdarzy ich potomstwem. Pewnego dnia, gdy pana Augstina nie było w domu, do drzwi zapukał nieznajomy. Przedstawił się jako przyjaciel męża i został zaproszony do środka. Rozmowa toczyła się długo, a pani Augstinowa, ufając gościowi, zwierzyła mu się ze swojego największego pragnienia – dziecka. Wtedy nieznajomy, z uśmiechem na twarzy, stwierdził, że może jej to obiecać. Jednak, jak to zwykle bywa w takich opowieściach, nic nie jest za darmo. Postawił jeden, ale jakże istotny warunek – kobieta musiała podpisać pewien dokument.
Cyrograf i Najcenniejszy Skarb
Pani Augstinowa, zaślepiona pragnieniem macierzyństwa, zgodziła się na warunki tajemniczego gościa i podpisała cyrograf. Wkrótce w ich domu zapanowała radość – okazało się, że dziecko jest w drodze! Szczęście małżonków nie miało granic. Na świat przyszedł zdrowy chłopiec, który wypełnił ich dom śmiechem i radością. Jednak sielanka nie trwała długo. Pan Augstin musiał ponownie wyruszyć w podróż handlową, a wtedy, po raz kolejny, w ich progu stanął ów tajemniczy mężczyzna. Pani Augstinowa, gdy tylko usłyszała jego słowa, żądał on dotrzymania obietnicy, zrozumiała swój straszliwy błąd. Przypomniała sobie treść podpisanego cyrografu. Bez wahania, w panice i zdesperowana, ukryła swoje dziecko w klasztorze Dominikanów, mając nadzieję, że święte mury ochronią jej syna przed mrocznym przybyszem.
Przechytrzyć Diabła
Zniecierpliwiony nieznajomy, nie mogąc dostać dziecka, powołał się na podpisany dokument. Zażądał oddania tego, co miało być mu obiecane – najcenniejszego skarbu pani Augstinowej. Matka, wiedząc, że chodzi o jej syna, zebrała w sobie całą odwagę i stanęła twarzą w twarz z mrocznym gościem. W chwili nieuwagi wyrwała mu z rąk cyrograf i wrzuciła go w płomienie kominka. Dokument spłonął na popiół. Kobieta odmówiła ujawnienia miejsca pobytu dziecka. To rozwścieczyło chciwego mężczyznę do tego stopnia, że w tumanie dymu czmychnął przez dach, zostawiając po sobie gorejącą dziurę. Tak oto pani Augstinowa przechytrzyła samego diabła!
Skąd Nazwa Toruń? Dziura w Dachu i Diabelski Ślad
Legenda głosi, że dziura w dachu kamienicy Augstinów pozostała na pamiątkę tego diabelskiego najścia i że to właśnie ona dała początek nazwie miasta. Wyobraźnia ludowa skojarzyła prawdopodobnie dźwięk spadających kropel deszczu przez dziurę w dachu z dźwiękiem „toru-toru”. Inna interpretacja łączy nazwę Toruń z staropolskim słowem „tor”, oznaczającym drogę, szlak lub przejście. W kontekście legendy można by to interpretować jako „drogę diabła”, którą ten utworzył, przebijając dach kamienicy. Niezależnie od dokładnej etymologii, legenda o pani Augstinowej i diable na trwałe wpisała się w historię Toruń i stanowi jedną z najbardziej popularnych miejskich opowieści.
Toruń Dziś i Nocne Zwiedzanie Śladami Legendy
Najstarsza wersja tej opowieści pochodzi z połowy XIX wieku. Co ciekawe, prawdziwa rodzina Augstinów rzeczywiście mieszkała przy ul. Szczytnej 2. Carl Augstin, właściciel mieszczącego się tam sklepu i piwiarni, sprzedał kamienicę w 1856 roku. Może dręczyła ich nie dająca się załatać dziura w dachu, pozostawiona przez rozzłoszczonego diabła? Dziś, kamienica przy ul. Szczytnej 2 dalej stoi, a legenda o pani Augstinowej żyje w świadomości mieszkańców i turystów. Opowieść ta, jak mało która, sprawdza się podczas letniego nocnego zwiedzania Torunia. Spacerując po starym mieście w blasku księżyca, można niemal usłyszeć szepty przeszłości i poczuć dreszczyk emocji towarzyszący tej mrocznej legendzie. Jeśli jesteście ciekawi tej i innych toruńskich legend, koniecznie odwiedźcie Dom Legend Toruńskich i dajcie się porwać magii tego wyjątkowego miasta.
Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)
Czy legenda o pani Augstinowej jest prawdziwa?
Legenda, jak to legenda, jest opowieścią przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Choć oparta jest na elementach rzeczywistości (istnienie rodziny Augstinów i kamienicy przy ul. Szczytnej 2), należy traktować ją jako barwną interpretację historii i próbę wyjaśnienia nazwy miasta w sposób fantastyczny.
Czy można zwiedzić kamienicę przy ul. Szczytnej 2?
Kamienica przy ul. Szczytnej 2 jest budynkiem mieszkalnym i nie jest dostępna do zwiedzania wewnątrz. Można jednak zobaczyć ją z zewnątrz podczas spaceru po Starym Mieście w Toruniu.
Gdzie można dowiedzieć się więcej o legendach toruńskich?
Najlepszym miejscem do poznania legend toruńskich jest Dom Legend Toruńskich. Oferuje on interaktywne wystawy i opowieści, które przeniosą Cię w świat toruńskich mitów i legend.
Czy nazwa Toruń rzeczywiście pochodzi od dziury w dachu?
Etymologia nazwy Toruń nie jest jednoznacznie potwierdzona i jest przedmiotem badań językoznawców. Legenda o pani Augstinowej jest jedną z ludowych interpretacji pochodzenia nazwy i należy ją traktować jako ciekawostkę kulturową, a nie naukowo potwierdzone fakt.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Tajemnica Nazwy Torunia: Mroczna Legenda Pani Augstinowej, możesz odwiedzić kategorię Edukacja.
