29/02/2020
„…że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem” – te słowa, wypowiadane podczas aktu pokuty na początku Mszy Świętej, uświadamiają nam, że grzech może dotykać różnych sfer naszego życia. Grzechy myśli, choć ulotne i często niedostrzegane przez innych, również mają swoje znaczenie w naszej relacji z Bogiem i samym sobą. Czym więc są nieczyste myśli? Czy samo pojawienie się ich jest już grzechem? Jak powinniśmy na nie reagować?
Grzech jako niszczenie relacji z Bogiem
Aby zrozumieć istotę grzechu myśli, warto najpierw spojrzeć na grzech w ogóle. W głębokim sensie grzech jest aktem, który osłabia, a nawet niszczy naszą relację z Bogiem. Dla osoby wierzącej grzech to nie tylko błąd czy wyrządzone zło, ale przede wszystkim oddalenie się od Stwórcy i Zbawiciela. Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że pełne zrozumienie grzechu możliwe jest dopiero w świetle Objawienia Bożego. Bez wiary trudno dostrzec, że grzech to coś więcej niż tylko słabość psychiczną czy błąd społeczny. To właśnie Duch Święty, jak mówi Jezus, przekonuje świat o grzechu, otwierając nam oczy na zło, które popełniamy, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Wiara w odpuszczenie grzechów jest ściśle związana z wiarą w Boga. Tylko Bóg ma moc odpuszczania grzechów, co wywołało oburzenie wśród Żydów, gdy Jezus powiedział do paralityka: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Jezus, będąc Bogiem-Człowiekiem, ma władzę gładzenia naszych win i ofiaruje nam pojednanie z Bogiem. Pojednanie to naprawa relacji, w której inicjatywa zawsze należy do Boga, pełnego miłosierdzia i gotowego do przebaczenia.
Grzech zaniedbania: ciche odejście od dobra
W kontekście grzechów myśli często pomijamy inną ważną kategorię – grzech zaniedbania. Zaniedbanie może przybierać różne formy, od drobnych niedopatrzeń po poważne zaniechania, które niosą za sobą konsekwencje dla nas i innych. Istotą grzechu zaniedbania jest brak odpowiedzialności, brak myślenia o innych i ich potrzebach. Odpowiedzialność to zdolność do dawania odpowiedzi na słuszne oczekiwania drugiego człowieka, to postrzeganie naszych działań w perspektywie relacji z innymi.
Grzech zaniedbania nie zawsze musi skutkować widocznym złem. Czasem „tylko” kogoś zdenerwujemy, ale w innych sytuacjach zaniedbanie może prowadzić do tragicznych skutków. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że grzech zaniedbania to nie tylko brak działania, ale również zaniedbywanie rozwijania w sobie postawy odpowiedzialności i troski o innych.
Moralność chrześcijańska to nie tylko zbiór zakazów i nakazów. Duża część naszego życia to sfera wolnych wyborów, gdzie możemy wybierać spośród różnych możliwości, które same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Jednak i w tej sferze może wkraść się grzech zaniedbania. Zaniedbujemy możliwości czynienia dobra, zaniedbujemy rozwijanie naszych talentów, zaniedbujemy relacje z bliskimi, poświęcając czas na rzeczy mniej istotne. Dojrzały chrześcijanin nie skupia się wyłącznie na unikaniu grzechu, ale stara się aktywnie wybierać dobro i rozwijać cnoty, czyli umiejętności podejmowania i realizacji dobra w różnych sytuacjach życia.
Grzech zaniedbania ma również wymiar duchowy. Zaniedbujemy modlitwę, lekturę Pisma Świętego, sakramenty, czyli to wszystko, co umacnia naszą relację z Bogiem i pomaga nam w walce ze złem. Święty Paweł wzywa nas do walki ze złem, do gorliwości w przeciwstawianiu się pokusom. Zaniedbanie w tej walce również jest grzechem.

Grzech zaniedbania najpełniej objawia się w kontekście przykazania miłości Boga i bliźniego. Miłość to nie tylko unikanie zła, ale aktywne czynienie dobra, często ponad to, co konieczne. Ten, kto kocha Boga, stawia Go w centrum swojego życia i nie zaniedbuje relacji z Nim. Ten, kto kocha bliźniego, jest gorliwy w czynieniu mu dobra i wychodzi naprzeciw jego potrzebom.
Nie tylko myśli nieczyste… czym jest czystość serca?
Mówiąc o grzechu myśli, wielu z nas od razu myśli o tak zwanych myślach nieczystych, często kojarzonych wyłącznie z sferą seksualną. Jednak czystość w chrześcijańskim rozumieniu to pojęcie znacznie szersze. Jezus w Kazaniu na Górze mówi: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Czystość serca to czystość spojrzenia, zdolność do postrzegania rzeczywistości taką, jaka jest, bez zniekształceń spowodowanych naszymi złymi emocjami, uprzedzeniami czy podejrzliwością. Człowiek czystego serca potrafi dostrzec Boga obecnego i działającego w świecie.
Nieczystość serca, w przeciwieństwie do czystości, to hipokryzja, zakłamanie, knucie przeciwko drugiemu, obłuda. Jezus ostro potępiał obłudę faryzeuszy, porównując ich do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne zgnilizny. Złe myślenie, nawet jeśli nie przeradza się w czyny, może nas wewnętrznie zanieczyścić i oddalić od Boga.
Myśli same w sobie nie są grzechem. Grzechem staje się to, co z nimi robimy. Ważne jest rozróżnienie między myślami przelotnymi, które pojawiają się mimowolnie, a myślami, które świadomie i dobrowolnie podejmujemy, rozwijamy i pielęgnujemy. Grzech zaczyna się w momencie, gdy dajemy przyzwolenie złej myśli, gdy zaczynamy się nią karmić i ją rozwijać. Częste pojawianie się złych myśli może być sygnałem, że w naszym sercu jest coś, co wymaga uzdrowienia. Podobnie jest z negatywnymi uczuciami – same w sobie nie są grzechem, ale mogą prowadzić do grzechu, jeśli im się poddamy.
Czy nieczyste myśli zamykają drogę do Komunii Świętej?
Pojawianie się nieczystych myśli, szczególnie dla osób wrażliwych, może budzić niepokój i wątpliwości, zwłaszcza w kontekście przystępowania do Komunii Świętej. Pytanie, czy mając nieczyste myśli, można iść do Komunii, jest bardzo częste.
Odpowiedź jest uspokajająca: samo pojawienie się nieczystych myśli, które są mimowolne i odrzucane, nie stanowi przeszkody w przystępowaniu do Komunii Świętej. Jak podkreślał o. Kazimierz Wójt SJ, Jezus zna nas i nasze słabości, i nie da się „nabrać” na „głupie myśli”, które pojawiają się poza naszą wolą. Są one dokuczliwe, ale niekoniecznie grzeszne.

Warto prosić Boga, aby oddalił od nas te dokuczliwe myśli, ale nie z powodu ich grzeszności (bo często nie są grzeszne), ale ze względu na ich uciążliwość. Nie należy robić sobie postanowień, że nie wolno dopuszczać do siebie takich myśli, ponieważ często są one poza naszą kontrolą. Im bardziej będziemy z nimi walczyć i próbować je na siłę odrzucać, tym bardziej mogą się nasilać. Najlepiej zachować spokój i zaufać Bogu, który nas kocha, nawet z naszymi dokuczliwymi myślami.
Spowiedź powszechna podczas Mszy Świętej jest aktem żalu za grzechy powszednie, ale nie zastępuje spowiedzi indywidualnej w przypadku grzechów ciężkich. Jeśli jednak nieczyste myśli są mimowolne i odrzucane, nie stanowią przeszkody w przystępowaniu do Komunii Świętej.
Co zalicza się do grzechu nieczystości?
Aby lepiej zrozumieć, czym jest grzech nieczystości, warto odwołać się do nauki Kościoła i Pisma Świętego. Przykazania Dekalogu „Nie cudzołóż!” i „Nie pożądaj żony bliźniego swego!” oraz słowa Jezusa „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” wskazują na wagę czystości w życiu chrześcijanina.
Grzech nieczystości godzi w istotę miłości, która powinna być relacją między osobami, a nie przedmiotowym traktowaniem drugiej osoby. Kościół pierwotny uważał cudzołóstwo za jeden z najcięższych grzechów, obok wyparcia się wiary i zabójstwa.
Do grzechów nieczystych zaliczamy nie tylko czyny, ale również myśli, pragnienia i wyobrażenia, jeśli są dobrowolne i szkodliwe. Złe myśli rodzą się w sercu człowieka, a mogą być wzmacniane przez pornografię, nieprzyzwoite rozmowy, gesty i czyny. Fantazje erotyczne, sprośne słowa, nieprzyzwoite dowcipy, gesty nieskromne, czyny lubieżne z samym sobą lub z drugą osobą – wszystko to może być grzechem nieczystości.

Święta Faustyna w swoich mistycznych wizjach widziała Jezusa biczowanego za grzechy nieczyste, co świadczy o ich powadze w oczach Bożych. Każdy człowiek jest wystawiony na pokusy nieczystości, ale ważne jest, aby od razu je odrzucać i nie prowadzić z nimi dialogu. Chrześcijanin jest wezwany do wewnętrznej walki, w której Bóg daje mu siłę i łaskę.
Czystość dotyczy wszystkich, każdego stanu, również małżonków. W małżeństwie grzechem nieczystości jest antykoncepcja, zakłócanie dobrowolności aktu seksualnego, traktowanie współmałżonka przedmiotowo, brak otwartości na nowe życie. Prawdziwa miłość małżeńska powinna być przeżywana w pełni radości, zgodnie z zamysłem Stwórcy, w poddaniu się działaniu Ducha Świętego.
Grzechy nieczyste są wyborem pożądliwości, zawłaszczeniem tego, co nie należy. Są kradzieżą w sferze miłości, sprowadzaniem seksu do nieuporządkowanych instynktów. Samogwałt, zdrada, cudzołóstwo, prostytucja, molestowanie seksualne, gwałt, grzechy sodomskie – to wszystko ciężkie grzechy przeciwko czystości.
Jak walczyć z nieczystymi myślami i pokusami?
Walka z nieczystymi myślami i pokusami jest częścią życia chrześcijańskiego. Nie jesteśmy sami w tej walce, Bóg daje nam łaskę i siłę do pokonywania zła. Jak zatem skutecznie walczyć?
- Modlitwa: Modlitwa jest podstawową bronią w walce duchowej. Prośmy Boga o pomoc, o siłę do odparcia pokus, o czystość serca i umysłu.
- Sakramenty: Regularna spowiedź i Komunia Święta są źródłem łaski uświęcającej, która umacnia nas w walce ze złem. Spowiedź pozwala oczyścić serce z grzechów, a Komunia karmi nas Ciałem Chrystusa, dając siłę do dalszej walki.
- Unikanie okazji: Starajmy się unikać sytuacji i miejsc, które mogą prowokować nieczyste myśli i pokusy. Dotyczy to również unikania pornografii, nieprzyzwoitych rozmów, filmów i książek.
- Kontrola myśli: Uczmy się rozpoznawać nieczyste myśli i odrzucać je, zanim zdążą zakorzenić się w naszym umyśle. Można to robić poprzez odwracanie uwagi, zajęcie się czymś innym, modlitwę.
- Asceza: Praktykowanie ascezy, czyli umartwienia, pomaga nam w panowaniu nad naszymi pożądaniami i skłonnościami do zła. Może to być post, wyrzeczenia, kontrolowanie zmysłów.
- Rachunek sumienia: Regularny rachunek sumienia pomaga nam uświadomić sobie nasze słabości i grzechy, a także postępy w życiu duchowym. Pozwala nam to lepiej poznać siebie i dostrzec, w jakich obszarach potrzebujemy poprawy.
Walka o czystość jest procesem, który trwa całe życie. Nie zrażajmy się upadkami, ale z ufnością wracajmy do Boga, prosząc o przebaczenie i pomoc. Pamiętajmy o słowach św. Pawła: „Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”. Chrześcijanie są wezwani do pielęgnowania swojego serca, aby było ogrodem, w którym rozkwita miłość i czystość, a nie polem zachwaszczonym nieczystymi myślami i pożądaniami.
Podsumowanie:
Nieczyste myśli same w sobie nie muszą być grzechem, ale mogą prowadzić do grzechu, jeśli im ulegniemy i będziemy je pielęgnować. Ważne jest, aby rozróżniać między myślami mimowolnymi a dobrowolnymi, i aktywnie walczyć z pokusami. Czystość serca to nie tylko czystość w sferze seksualnej, ale czystość spojrzenia, intencji i relacji z Bogiem i bliźnimi. Walka o czystość jest drogą do duchowego wzrostu i zjednoczenia z Bogiem. Niech pomocą w tej drodze będzie nam modlitwa, sakramenty i ufność w Boże miłosierdzie.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Nieczyste Myśli: Grzech Czy Pokusa?, możesz odwiedzić kategorię Edukacja.
