Kto zabił studentów w Górach Stołowych?

Tajemnica Gór Stołowych: Kto zabił studentów?

18/11/2022

Rating: 4.99 (1548 votes)

Sierpień 1997 roku zapisał się czarnymi zgłoskami w historii Gór Stołowych. Ten malowniczy zakątek Polski, znany ze swoich unikatowych formacji skalnych i szlaków turystycznych, stał się miejscem potwornej tragedii. To właśnie tutaj, w sercu parku narodowego, doszło do brutalnego morderstwa dwojga młodych studentów Akademii Rolniczej we Wrocławiu: 22-letniej Anny Krembowskiej i 25-letniego Roberta Odżogi. Sprawa, która wstrząsnęła Polską, do dziś pozostaje nierozwiązana, owiana aurą tajemnicy i spekulacji.

Kto zabił studentów w Górach Stołowych?
W sierpniu 1997 r. Góry Stołowe stały się areną potwornej zbrodni. Nieznany sprawca zabił dwójkę młodych ludzi – studentów Akademii Rolniczej we Wrocławiu: 22-letnią Annę Krembowską i 25-letniego Roberta Odżoga.
Spis treści

Tragiczny sierpniowy dzień

Anna i Robert, pełni zapału i miłości do górskich wędrówek, wybrali się na obóz studencki do Karłowa. 17 sierpnia wyruszyli na szlak z Dusznik-Zdroju, pełni optymizmu i planów na spędzenie aktywnego czasu w otoczeniu natury. Około godziny 10 rano Anna skontaktowała się telefonicznie z rodzicami z budki telefonicznej, informując o ich planach wędrówki niebieskim szlakiem, który miał ich doprowadzić do obozowiska w Karłowie. Nikt nie przypuszczał, że to ostatnie słowa, jakie usłyszą od córki. Anna i Robert nigdy nie dotarli do celu. Zaniepokojeni brakiem kontaktu rodzice zgłosili zaginięcie. Natychmiast ruszyła akcja poszukiwawcza, w której uczestniczyli ratownicy GOPR z Wałbrzycha i Kłodzka, wspomagani przez psy tropiące. Niestety, nadzieje na szczęśliwe odnalezienie młodych ludzi gasły z każdą godziną.

Makabryczne odkrycie na Narożniku

Po dziesięciu dniach intensywnych poszukiwań, 27 sierpnia, doszło do makabrycznego odkrycia. W okolicach szczytu Narożnik, na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, natrafiono na dwa ciała w stanie zaawansowanego rozkładu. Makabryczny widok, jaki ukazał się ratownikom, na zawsze wrył się w ich pamięć. Zwłoki Anny i Roberta były częściowo obnażone, co początkowo sugerowało motyw seksualny zbrodni. Jednak szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia i sekcja zwłok ujawniły brutalną prawdę. Robert zginął od dwóch strzałów w tył głowy, Anna od jednego strzału między oczy. Sekcja zwłok wykazała, że Anna w chwili śmierci leżała na ziemi. Sposób, w jaki zadano śmiertelne rany, wskazywał na egzekucję, a upozowanie ciał na napaść seksualną mogło być próbą zmylenia śledczych.

Śledztwo pełne pytań

Sprawą natychmiast zajęła się specjalna grupa operacyjno-śledcza o kryptonimie "Narożnik" z Komendy Wojewódzkiej Policji w Wałbrzychu. Śledczy stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem rozwikłania zagadki morderstwa w Górach Stołowych. Ustalono, że do zabójstwa użyto czechosłowackiego pistoletu CZ kaliber 9 mm. Policja rozważała kilkanaście hipotez, starając się znaleźć motyw zbrodni i sprawcę. Brano pod uwagę porachunki środowiska handlarzy amfetaminą, motyw seksualny, miłosny, a także rabunkowy. Przesłuchano setki świadków, każdy trop był skrupulatnie sprawdzany. Jeden ze świadków zeznał, że widział mężczyznę wychodzącego z lasu w pobliżu szlaku krótko po odgłosach strzałów. Mężczyzna ten miał zostać nawet sfotografowany, jednak film okazał się prześwietlony i zdjęcie nie dało się odzyskać. Ważnym tropem okazało się zeznanie małżeństwa lekarzy, którzy w czasie tragedii wypoczywali w hotelu w okolicy. Twierdzili oni, że widzieli Annę i Roberta w towarzystwie mężczyzny w koszuli w kratę i z wojskowym plecakiem. Na podstawie ich opisu sporządzono portret pamięciowy, który opublikowano w programie telewizyjnym "997". Mimo szeroko zakrojonych poszukiwań i przesłuchań, sprawcy morderstwa nie udało się ustalić.

Hipotezy i ślepe zaułki

W toku śledztwa sprawdzano różne hipotezy. Jedna z nich zakładała, że sprawcą mógł być bezdomny mężczyzna, który miał ukrywać się w okolicznych lasach i być widziany w pobliżu miejsca zbrodni. Świadkowie opisywali go jako osobę brudną, żebrzącą o jedzenie, być może pochodzenia czeskiego. Kolejna, bardziej sensacyjna teoria, łączyła morderstwo studentów z działalnością grup neonazistowskich. W sierpniu 1997 roku w Dusznikach-Zdroju rzeczywiście przebywali neonaziści z całej Europy, którzy organizowali w Górach Stołowych obozy survivalowe. Świadkowie widzieli ich na szlakach, a ich charakterystyczny, militarny ubiór rzucał się w oczy. Śmierć Anny i Roberta zbiegła się w czasie z 10. rocznicą samobójstwa Rudolfa Hessa, idola neonazistów. Co ciekawe, po morderstwie studentów, neonaziści przestali organizować zloty w Górach Stołowych. Rozważano również wątek seryjnego mordercy o pseudonimie "Skorpion", do którego profilu mogła pasować zbrodnia na Narożniku. Podejrzewano Krystiana Z. i Cezarego D., jednak motywy ich działania nie pasowały do tej konkretnej zbrodni. Ustalono, że z miejsca zbrodni zniknęły osobiste przedmioty ofiar: pamiętnik Anny, aparat fotograficzny i zegarek. Śledztwo w sprawie zabójstwa zostało umorzone po roku z powodu niewykrycia sprawcy. Sprawa wydawała się beznadziejna, a czas zaczął zacierać ślady.

Powrót do nierozwiązanej sprawy

Jednak o nierozwiązanym morderstwie nie mógł zapomnieć ówczesny naczelnik Wydziału Kryminalnego w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Wałbrzychu, podinspektor Janusz Bartkiewicz. To on prowadził śledztwo w 1997 roku i nie pogodził się z jego umorzeniem. W 2000 roku Bartkiewicz powrócił do sprawy, badając hipotezę o udziale neonazistów. Przez kolejne lata, już jako emerytowany policjant, kontynuował prywatne śledztwo, starając się rozwiązać zagadkę zbrodni na Narożniku. Wykorzystywał wszelkie dostępne środki, prowadził blog, nagłaśniał sprawę w mediach, próbując zainteresować nią jak najszersze grono osób. Dzięki jego determinacji udało się ustalić, że numer poszukiwanego aparatu fotograficznego, podany do publicznej wiadomości w 1997 roku, był błędny. W podcaście "Kryminatorium" w 2019 roku Janusz Bartkiewicz przedstawił swoją teorię, wskazując na trzech mężczyzn, którzy po zbrodni wyjechali z kraju i po latach wrócili do Polski. Jeden z nich miał być nawet świadkiem w sprawie i celowo wprowadzić policję na fałszywy trop, aby odsunąć podejrzenia od siebie i swojego krewnego. Bartkiewicz podejrzewał, że krewny tego mężczyzny był "brutalnym alfą", sadystą znęcającym się nad zwierzętami, co według tzw. Triady Macdonalda może wskazywać na osobowość psychopatyczną i skłonności do sadyzmu, często występujące u morderców.

Archiwum X na tropie

W 2009 roku sprawą morderstwa studentów w Górach Stołowych zainteresował się Wydział Spraw Niewykrytych, tzw. Archiwum X. W 2020 roku ponownie otwarto akta sprawy. Policjanci z Archiwum X wpadli na trop grupy handlującej narkotykami. Podczas przeszukania mieszkania jednego z przestępców odnaleziono nielegalną broń, w tym pistolet, z którego zabito Annę i Roberta. Broń ta miała związek z innym morderstwem, małżeństwa w Kudowie-Zdroju, którego sprawcami okazały się córka ofiar i jej przyjaciółka. Wraz z nimi aresztowano ich znajomego, Dariusza Z., który wzbudził podejrzenia śledczych z Archiwum X. W jego mieszkaniu znaleziono zdjęcia ofiar, o których istnieniu policja wcześniej nie wiedziała. Co więcej, świadkowie przesłuchiwani w 1997 roku wspominali o blondynie towarzyszącym studentom, a rysopis mężczyzny sporządzony na podstawie ich zeznań okazał się podobny do Dariusza Z. Dariusz Z., pochodzący z okolic Gór Stołowych, został aresztowany, a następnie wypuszczony za kaucją. Mimo ponownego otwarcia śledztwa i nowych tropów, prokuratura zachowuje ostrożność. Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy podkreśla, że dotychczasowe ustalenia to wciąż "plotki" i brak jest "dowodów, które wskazywałyby w sposób procesowy, kazałyby łączyć tego mężczyznę z innymi niewyjaśnionymi zdarzeniami". Śledztwo dotyczące zbrodni małżeństwa w Kudowie przejęła Prokuratura Krajowa, która zajmuje się również sprawą morderstwa studentów na Narożniku. W ubiegłym roku policjanci z Archiwum X przeszukali mieszkanie Janusza Bartkiewicza, zabierając jego komputer, dyski i dokumenty, a także pobierając odciski palców i DNA. Sugerowano, że były śledczy może ukrywać ważne informacje dotyczące zabójstwa studentów. Sam Bartkiewicz relacjonował to wydarzenie na swoim blogu, opisując wizytę "krakowskich archeologów zbrodni".

Pamięć o Ani i Robercie

Na szczycie Narożnik, w miejscu tragedii, znajduje się tablica pamiątkowa ufundowana przez Akademię Rolniczą we Wrocławiu. Upamiętnia ona Annę Krembowską i Roberta Odżogę, studentów, którzy stracili życie w tym pięknym, ale naznaczonym tragedią miejscu. Rodziny ofiar ustawiły w miejscu znalezienia ciał drewniane krzyże i kapliczkę. Z inicjatywy Janusza Bartkiewicza, w 2020 roku, na Narożniku stanęła nowa, stalowa kapliczka, poświęcona pamięci Anny i Roberta. Przypomina ona o bezsensownej tragedii i pozostawia przestrogę dla przyszłych pokoleń.

Podsumowanie

Morderstwo Anny Krembowskiej i Roberta Odżogi w Górach Stołowych w 1997 roku pozostaje jedną z najbardziej tajemniczych i nierozwiązanych zbrodni w historii polskiej kryminalistyki. Pomimo upływu lat, intensywnego śledztwa, wielu hipotez i powrotu sprawy do Archiwum X, sprawcy wciąż pozostają na wolności. Sprawa ta budzi wiele emocji i pytań, a pamięć o tragicznie zmarłych studentach jest wciąż żywa. Czy kiedykolwiek poznamy prawdę o tym, co wydarzyło się na Narożniku w sierpniu 1997 roku? Czas pokaże.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

1. Kto zginął w Górach Stołowych w 1997 roku?

W Górach Stołowych zamordowano dwoje studentów Akademii Rolniczej we Wrocławiu: Annę Krembowską i Roberta Odżogę.

Kto zabił pod narożnikiem?
Poinformowani przez rodzinę o niepokojącym braku informacji od Anny i Roberta, ratownicy wałbrzysko-kłodzkiej grupy GOPR wraz z trzema psami 27 sierpnia 1997 znaleźli ich ciała w znacznym stanie rozkładu pod szczytem Narożnik, na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych.

2. Kiedy doszło do morderstwa?

Do morderstwa doszło 17 sierpnia 1997 roku.

3. Gdzie znaleziono ciała studentów?

Ciała studentów znaleziono 27 sierpnia 1997 roku w okolicach szczytu Narożnik w Parku Narodowym Gór Stołowych.

4. Jak zginęli studenci?

Robert Odżga zginął od dwóch strzałów w tył głowy, a Anna Krembowska od jednego strzału między oczy.

5. Czy śledztwo w sprawie morderstwa zostało umorzone?

Pierwsze śledztwo zostało umorzone w 1998 roku z powodu niewykrycia sprawcy. Sprawa została ponownie otwarta przez Archiwum X w 2020 roku, ale do tej pory nie przyniosło to przełomu.

6. Jakie hipotezy brano pod uwagę w śledztwie?

Rozważano wiele hipotez, m.in. motyw seksualny, rabunkowy, porachunki z handlarzami narkotyków, udział neonazistów, a nawet seryjnego mordercy.

7. Czy sprawca morderstwa został ustalony?

Do tej pory sprawca lub sprawcy morderstwa nie zostali ustaleni.

8. Czy sprawą nadal zajmuje się policja?

Tak, sprawą nadal zajmuje się Wydział Spraw Niewykrytych, tzw. Archiwum X, przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

9. Gdzie można znaleźć więcej informacji o sprawie?

Więcej informacji można znaleźć w artykułach prasowych, programach telewizyjnych (np. "Magazyn Kryminalny 997", "Telewizyjne Biuro Śledcze"), podcastach (np. "Kryminatorium"), oraz na blogu Janusza Bartkiewicza.

10. Czy na miejscu morderstwa znajduje się pomnik upamiętniający ofiary?

Tak, na szczycie Narożnik znajduje się tablica pamiątkowa i kapliczka upamiętniająca Annę Krembowską i Roberta Odżogę.

Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Tajemnica Gór Stołowych: Kto zabił studentów?, możesz odwiedzić kategorię Edukacja.

Go up