Czy w Rydze jest drogo?

Ryga: subiektywne spojrzenie na stolicę Łotwy

24/07/2019

Rating: 4.92 (2815 votes)

Ryga od dawna figurowała na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Słyszałam o jej przepięknej architekturze i wielu zachwytach, jakie budzi. Muszę jednak zaznaczyć, że nie była to podróż marzeń, przygotowywana z wielkim rozmachem. Po prostu, natrafiwszy na promocję lotów, pomyślałam: „Czemu nie? Zobaczę kolejne miasto z listy”.

Czy w Rydze jest drogo?
Ryga nie jest najtańszym miastem. Nie była, kiedy walutą były łaty i tym bardziej nie jest od kiedy wprowadzono euro. Przyznaję, że nie przygotowaliśmy się za bardzo do tego wyjazdu i chociaż Sebastian wspominał, że to drogie miasto (był tu wcześniej na wycieczce), to i tak mnie to zaskoczyło.

Dziś wiem, że minie sporo czasu, zanim zdecyduję się na powrót do Rygi. Miasto jest ładne, to trzeba przyznać, ale nie zaiskrzyło między nami. Nie zakochałam się, nie oszołomiło mnie, nie poczułam tej wyjątkowej atmosfery. I nie była to kwestia pogody.

Nie twierdzę, że Ryga jest zła! Mam znajomych, którzy ją uwielbiają, a nie znoszą miast, które ja kocham. To wszystko kwestia gustu.

Odnoszę wrażenie, że Ryga nie do końca wykorzystuje potencjał, jaki daje Unia Europejska. Tak, mówię to jako eurosceptyczka. Owszem, główne zabytki i bulwar są odnowione, po drugiej stronie rzeki wyrosła imponująca Biblioteka Narodowa w futurystycznym stylu, i to wszystko jest fajne. Ale spacerując w okolicach dworca kolejowego, czułam się trochę jak na bazarze.

Dziwne uczucie ogarnęło mnie, gdy wszędzie dookoła słyszałam język rosyjski. Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie mam nic przeciwko Rosji i Rosjanom. Uczę się ich języka, uwielbiam balet Czajkowskiego i literaturę Dostojewskiego. Rosja w pewien sposób mnie fascynuje, rozpala moją wyobraźnię.

Spodziewałam się jednak, że w stolicy Łotwy usłyszę język łotewski. Tymczasem dominował rosyjski. Byliśmy zaskoczeni, choć wiedzieliśmy, że spora część mieszkańców Rygi to Rosjanie. Jednak co innego czytać o tym, a co innego doświadczyć tego na ulicy.

Rosjanie w czasach Związku Radzieckiego czuli się w Rydze jak u siebie. Na południu mieli kurorty na Krymie i w Batumi, a na północy szerokie, piaszczyste plaże Jurmały, zaledwie pół godziny pociągiem od centrum Rygi. Nic dziwnego, że po rozpadzie ZSRR nie chcieli stąd wyjeżdżać. Dokąd mieliby pójść, skoro spędzili tu całe życie? W Rosji nie czuliby się jak u siebie. To tak, jakby nagle miliony Polaków z Chicago wróciły do Polski, której wielu z nich pewnie nigdy nie widziało. Podobnie było z Rosjanami w Rydze. W momencie upadku komunizmu wielu z nich było już w starszym wieku, a wiadomo, że starych drzew się nie przesadza. Młodsi, choć rosyjskiej narodowości, urodzili się i wychowali w Rydze, na Łotwie.

Niby z Łotwy, ale jednak nie do końca, bo przecież Rosjanie. W efekcie mniejszość rosyjska stała się w Rydze większością, a Łotyszy było zaledwie 37%. Kiedy Łotwa odzyskała niepodległość, Rosjanom powiedziano: „Słuchajcie, to już nie wasze miejsce. Albo wracajcie do Rosji, albo udowodnijcie, że możecie tu zostać. Proszę, zdajcie test z języka łotewskiego. Nie potraficie? No to będziecie bezpaństwowcami”.

Rosjanie nie dali się tak łatwo usunąć, to zrozumiałe. Aby zapewnić sobie prawa, zaczęli organizować się w stowarzyszenia, dzięki czemu nadal mieszkają w Rydze.

To dygresja. Uważam, że warto pojechać do Rygi, choćby po to, by wyrobić sobie własne zdanie o tym mieście. Architektura jest oryginalna i ciekawa, choć nie jestem jej wielką fanką.

Mimo braku „chemii” z Rygą, było kilka rzeczy, o których warto wspomnieć, nie wszystkie pozytywne.

Spis treści

Ryga – gdzie spać?

W Rydze warto szukać noclegów z uwzględnieniem lokalizacji, unikając podejrzanych dzielnic z dala od centrum. Oto kilka propozycji:

  • Wicked Weasel Hostel (ocena 9.3 na booking.com) – tani hostel w centrum Starego Miasta, z barem i dobrymi opiniami. Nocleg od 16 euro w pokoju 6-osobowym.
  • Bed&Breakfast Baznicas 33 (ocena 8.1 na booking.com) – prywatny nocleg ze śniadaniem, blisko centrum, w dobrej cenie. 15 minut spacerem od Starego Miasta. Od 30 euro za noc w pokoju 2-osobowym ze śniadaniem.
  • Welton Riga Hotel & SPA (ocena 8.9 na booking.com) – hotel o wyższym standardzie ze SPA na Starym Mieście. Od 56 euro za noc w pokoju 2-osobowym ze śniadaniem.

Co warto zobaczyć w Rydze?

1. Stare Miasto

Uwielbiam Stare Miasta, to moje zboczenie zawodowe pilota wycieczek. Chcę poznawać historię miejsc. Podróże to najlepsza forma rozwoju, pozwalają poznać miejsce lepiej niż lekcje historii. Stare Miasto w Rydze jest na Liście UNESCO, więc warto je zobaczyć.

Krótki rys historyczny: początkowo osada Liwów nad Dźwiną, schrystianizowana przez niemieckich misjonarzy w XII wieku. Biskup Albert von Buxhövden z Bremy założył zakon kawalerów mieczowych i ufortyfikował miasto. Król Niemiec Filip Szwabski uczynił z Liwonii lenno Rzeszy, co przyciągnęło niemiecką szlachtę i kupców. Biskup uzyskał bullę papieską nakazującą niemieckim kupcom handel przez Rygę. To zapoczątkowało germanizację regionu.

Wiele budynków z tamtego okresu nie przetrwało, ale warto wspomnieć o Domu Bractwa Czarnogłowych, najbardziej charakterystycznym budynku Rygi. Bractwo Czarnogłowych, zrzeszenie bogatych, nieżonatych niemieckich kupców, zbudowało go w XIV wieku. Zbombardowany w 1941 roku przez Niemców, odbudowany w latach 90. XX wieku.

W XVI wieku toczyły się wojny inflanckie, w wyniku których Ryga stała się lennem Rzeczypospolitej. Pokój oliwski w 1660 roku przekazał większość tych ziem Szwecji. W 1721 roku, po wojnie północnej, Inflanty trafiły pod panowanie Rosji, która później powiększyła swoje terytorium o Kurlandię i Inflanty polskie. Rosja rządziła tu do I wojny światowej. Ryga stała się trzecim, po Moskwie i Petersburgu, przemysłowym miastem Rosji. Z tego okresu pochodzą budynki Nowej Rygi, np. Teatr Narodowy, Opera Narodowa (1860-1863) i architektura secesyjna.

Po I wojnie światowej Łotwa odzyskała niepodległość, ale w 1940 roku została siłą wcielona do ZSRR jako Łotewska SRR. Następnie okupacja niemiecka do 1944 roku. Niemców bałtyckich przesiedlono. Po II wojnie światowej do Rygi napłynęli Rosjanie, rozpoczynając rusyfikację. Najbardziej rozpoznawalny budynek z ZSRR to Wieżowiec Akademii Nauk Łotwy (1952-1958), dar od ZSRR, nazywany „urodzinowym tortem Stalina”. W 1991 roku Łotwa odzyskała niepodległość.

2. Szlak architektury secesyjnej

Ryga to jedno z największych skupisk secesji w Europie, ponad 700 budynków w tym stylu. Najwięcej na Elizabetes iela i Alberta iela. Secesję można też znaleźć na Starym Mieście.

3. Muzea

Podczas wyjazdu nie zwiedzaliśmy muzeów, czego trochę żałuję. Planując powrót do Rygi, odwiedziłabym Muzeum Okupacji, Muzeum Secesji, Muzeum Motoryzacji. Warto zainteresować się tematem przed wyjazdem!

4. Jurmala

Jurmala, czyli „brzeg morski”, podobała mi się najbardziej. To kurort z szerokimi, piaszczystymi plażami. Trzeba trafić na pogodę, ale warto zobaczyć charakterystyczną drewnianą zabudowę z XIX wieku, wille i dacze bogatych mieszkańców Rygi.

5. Wielki skansen

Miłośnicy skansenów muszą odwiedzić Łotewski Park Etnograficzny pod Rygą, jeden z największych, jakie widziałam. Przy wejściu dostaje się mapę, muzeum jest ogromne, położone w lesie. Zebrano tu ponad 100 budynków z różnych regionów Łotwy: Kurlandii, Semigalii, Liwonii i Łatgalii, głównie z XVIII i XIX wieku, ale są też starsze.

Wiosną/latem w lesie jest pełno jagód i poziomek!

6. Bulwar

Bulwar nad Dźwiną jest pięknie odnowiony, warto spędzić tam czas, posiedzieć na słońcu, coś zjeść, zrobić piknik lub pospacerować. Fajne miejsce na wieczorne spotkanie ze znajomymi.

7. Ceny, koszty, ból portfela

Ryga nie jest tania. Nie była, gdy walutą były łaty, a tym bardziej teraz, z euro. Nie przygotowaliśmy się na to, choć Sebastian wspominał, że to drogie miasto. Kraje euro potrafią być kosztowne, więc na razie nie planujemy wyjazdów w tamtym kierunku.

8. Uczysz się rosyjskiego? Pamiątki: gazety, filmy

W Rydze jest tylu Rosjan, że nadal nie wiem, jak brzmi język łotewski… Ale przywiozłam materiały do nauki rosyjskiego: film „Kraina lodu” z rosyjskim dubbingiem i krzyżówki! Najlepsza nauka to ta, która łączy się z przyjemnością. Film i krzyżówka przyjechały ze mną do domu! Na wyższym poziomie zaawansowania językowego warto zajrzeć do księgarni, na pewno znajdzie się coś ciekawego!

9. Pielmieni XXL

Pielmieni XXL to bar przypominający bar mleczny, specjalizujący się w pielmieniach. Ryga jest droga, a Pielmieni XXL to szansa na oszczędność. Za miskę pielmieni, sałatki i sok zapłacimy do 5 euro.

Ale nie da się przeżyć całego pobytu w Rydze na pielmieniach, trzeciego dnia już się nudzą.

10. Czarny Balsam

Czarny Balsam to tradycyjny ryski likier ziołowy o 45% alkoholu. Pierwsze wzmianki z 1752 roku. Receptura jest tajemnicą. Przechowywany w ceramicznych butelkach. Dobry pomysł na pamiątkę z Rygi, jeśli nie uczysz się rosyjskiego. Można pić czysty, kieliszek dziennie, lub w drinkach: szot Balsamu z Colą lub Balsam ze Sprite'em i sokiem z limonki.

Podsumowanie

Nie wszystkie miejsca z mojej listy „must see” muszą zachwycać. Może to i lepiej? Dzięki temu mogę odwiedzać kolejne miejsca, a tych, do których chcę wrócić, jest niewiele. I Czarny Balsam tu nie pomoże.

Mimo wszystko zachęcam Was do odwiedzenia Rygi i wyrobienia sobie własnej opinii. Może Wy się zakochacie? A może już byliście w Rydze? Podobało się czy niekoniecznie? Podzielcie się opinią w komentarzach!

Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Ryga: subiektywne spojrzenie na stolicę Łotwy, możesz odwiedzić kategorię Edukacja.

Go up