15/05/2024
Stanisław Lem, gigant polskiej i światowej literatury science fiction, urodził się i wychował w wielokulturowym Lwowie. Czy był Polakiem? Bez wątpienia, choć jego tożsamość kształtowała się w cieniu tragicznych wydarzeń XX wieku, naznaczonych wojną i Holokaustem. Jego życie, splątane z historią Lwowa podczas okupacji niemieckiej, rzuca światło na korzenie jego twórczości, pełnej pesymizmu, ale i głębokiej refleksji nad kondycją ludzką.

Wojenne Doświadczenia Stanisława Lema
W autobiograficznym eseju „Przypadek i ład” Lem uchyla rąbka tajemnicy swoich wojennych przeżyć. Wojna, jak pisze, nauczyła go, że granica między życiem a śmiercią jest krucha i często zależy od przypadkowych zdarzeń. Te doświadczenia, choć rzadko opisywane wprost, głęboko naznaczyły jego percepcję świata i znalazły odzwierciedlenie w jego literaturze. Praca w firmie Rohstofferfassung, zajmującej się recyklingiem surowców, paradoksalnie chroniła go przed wywózką, choć realia tego miejsca były przerażające. Lem był świadkiem przetwarzania rzeczy należących do ofiar obozów koncentracyjnych, co unaoczniało mu skalę niemieckiego okrucieństwa.
„Wśród umarłych”: Lem i Zagłada
Powieść „Wśród umarłych”, druga część trylogii „Czas nieutracony”, jest bodaj najbliższa bezpośredniemu zmierzeniu się Lema z tematem Zagłady. Akcja utworu rozgrywa się we Lwowie podczas okupacji, choć miasto nie jest wprost nazwane. Główny bohater, Karol Włodzimierz Wilk, robotnik o komunistycznych korzeniach, staje się świadkiem i uczestnikiem dramatycznych wydarzeń. Jeden z rozdziałów, zatytułowany „Rohstofferfassung”, nawiązuje do miejsca pracy Lema i ukazuje mroczne realia wojennej spekulacji i prześladowań. Sceny aresztowań i wywózek, choć fikcyjne, nasycone są autentycznym poczuciem grozy i bezsilności.
Szczególnie wstrząsający jest opis łapanki i transportu do obozu, prawdopodobnie Bełżca. Lem maluje obraz paniki, rozpaczy i beznadziejnych prób ratunku. Opis „Schlauch”, korytarza prowadzącego do komór gazowych, jest przejmująco realistyczny i fantastyczny zarazem. Pisarz wchodzi w świat, z którego nie ma powrotu, by opowiedzieć o losie społeczności żydowskiej, do której należeli także jego krewni. Zagłada w „Wśród umarłych” nie jest tłem, lecz centralnym doświadczeniem, które kształtuje losy bohaterów i przesłanie powieści.
Rodzina Lema i Okupacja
Rodzina Lema, zasymilowani Żydzi, uniknęła getta, co prawdopodobnie uratowało im życie. Ojciec Stanisława, Samuel Lem, zamożny lekarz, podjął decyzję o ukrywaniu się. Dzięki zgromadzonym oszczędnościom rodzina mogła przetrwać okupację, chroniąc się w mieszkaniach polskich przyjaciół. Jednak wielu krewnych Lema nie miało tyle szczęścia i zginęło w Holokauście. Pisarz wspomina, że wielokrotnie, ryzykując życiem, odwiedzał getto, gdzie miał znajomych. Większość z nich zginęła w komorach gazowych w Bełżcu jesienią 1942 roku. Ta osobista tragedia i świadomość masowej eksterminacji wpłynęły na jego głęboki pesymizm i poczucie absurdu ludzkiego losu.
W czasie okupacji Lem, posługując się fałszywymi dokumentami na nazwisko Jan Donabidowicz, ukrywał się i intensywnie czytał, prawdopodobnie już wtedy rozpoczynając swoją przygodę z pisaniem. Lwów wciąż pozostawał „miastem grozy”, nawet po wyparciu Niemców przez Armię Czerwoną, naznaczonym traumą wojny i Holokaustu.
Piekło Lwowskiego Getta i Janowskiego Obozu
Okupacja Lwowa przez Niemców rozpoczęła się pogromem Żydów w lipcu 1941 roku. Niemcy, wykorzystując ukraińską milicję i antysemickie nastroje, sprowokowali falę przemocy. Żydów bito, poniżano, mordowano. Stanisław Lem był świadkiem tych wydarzeń, zmuszony do przenoszenia ciał ofiar NKWD. Te wstrząsające obrazy na zawsze pozostały w jego pamięci. Jesienią 1941 roku Niemcy utworzyli getto lwowskie, w którym stłoczyli około 135 tysięcy Żydów. Panował głód, choroby i terror. Getto było miejscem przejściowym przed wywózkami do obozów zagłady, głównie do Bełżca.

Obok getta istniał obóz janowski, miejsce jeszcze straszniejsze, „uniwersytet przemocy”, jak nazwał go Michał Borwicz. Był to obóz koncentracyjny, obóz pracy przymusowej i miejsce masowej zagłady. Esesmani znęcali się nad więźniami, torturowali i mordowali ich na różne sposoby. Opisy okrucieństw z obozu janowskiego, przytoczone w artykule, mrożą krew w żyłach. Liczbę ofiar obozu szacuje się na dziesiątki, a nawet setki tysięcy. Likwidacja getta lwowskiego i obozu janowskiego była kulminacją niemieckiego ludobójstwa we Lwowie.
Lem a „Nieadekwatność Narracji”
Lem, choć rzadko pisał wprost o swoich wojennych doświadczeniach, doskonale zdawał sobie sprawę z „nieadekwatności narracji” wobec ogromu zbrodni XX wieku. Uważał, że tradycyjne techniki literackie nie są w stanie oddać doświadczenia masowej zagłady. Dlatego też, być może, wybrał science fiction, gatunek, który pozwala na eksplorację uniwersalnych problemów ludzkości w oderwaniu od konkretnych realiów historycznych. W „Prowokacji”, recenzji nieistniejącej książki, Lem analizuje naturę nazizmu i Zagłady, podkreślając, że nie można jej sprowadzić do prostego schematu dobra i zła. Zło nazizmu było złem systemowym, zinstytucjonalizowanym, a jego korzenie tkwiły w ludzkiej naturze.
Wielu biografów Lema dostrzega autobiograficzne wątki w jego twórczości, nawet w utworach science fiction. Szpital Przemienienia, choć dotyczy akcji T4, nosi znamiona uniwersalnej refleksji nad granicami człowieczeństwa i dehumanizacji. Motywy choroby głodowej, obozów i totalitaryzmu pojawiają się w różnych jego dziełach, od „Opowieści o pilocie Pirxie” po „Dzienniki gwiazdowe” i „Niezwyciężonego”. Nawet w opowiadaniu „Rozprawa”, poruszającym problem androidów i dyskryminacji, można doszukać się echa wojennych doświadczeń Lema i jego refleksji nad „innością” i wykluczeniem.
Sam Lem przyznawał, że wojna i doświadczenie Zagłady wpłynęły na jego postrzeganie świata i rolę przypadku w ludzkim losie. Jednak podkreślał, że najważniejsze w jego biografii są „zmagania intelektualne”, a reszta ma charakter anegdotyczny. Niemniej jednak, wojenne doświadczenia Lema stanowią istotny kontekst dla zrozumienia jego twórczości i tożsamości – tożsamości Polaka, Lwowiaka, intelektualisty, świadka tragicznego wieku.
Cyberiada a Bajki Robotów
W kontekście twórczości Stanisława Lema często pojawia się pytanie o relację między „Cyberiadą” a „Bajkami robotów”. Czy to to samo? Otóż nie do końca. „Bajki robotów” to zbiór opowiadań wydany po raz pierwszy w 1964 roku, utrzymany w konwencji baśni ludowej, ale osadzony w futurystycznym świecie, gdzie bohaterami są roboty. Pierwsze wydanie zawierało nawet trzy opowiadania, które później weszły w skład „Cyberiady”. Oba zbiory łączy podobny świat i tematyka, co sprawiało, że wydawcy często łączyli je w jednym tomie. Jednak „Cyberiada” stanowi odrębny cykl, rozwijający się i bardziej rozbudowany niż „Bajki robotów”. Można powiedzieć, że „Bajki robotów” są niejako preludium do „Cyberiady”, wprowadzając czytelnika w świat robotów i kosmicznych przygód w lemowskim stylu. Oba cykle, choć różne, stanowią integralną część dorobku Stanisława Lema, ukazując jego mistrzostwo w łączeniu science fiction z filozoficzną refleksją i humorem.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Stanisław Lem: Tożsamość w Cieniu Wojny, możesz odwiedzić kategorię Edukacja.
